Kupowanie mieszkania – 5 błędów, których nie możesz popełnić

Na naszym blogu pisaliśmy już wielokrotnie o tym, jak skomplikowanym procesem może być kupowanie mieszkania (i jak można go uprościć, korzystając ze wsparcia doświadczonego partnera, takiego jak KlubNieruchomosci.pl). W naszej pracy często mamy okazję na własne oczy zobaczyć, jakie błędy najczęściej popełniają osoby planujące nabycie własnego M – dlatego postanowiliśmy zebrać te najczęstsze i wyjaśnić, dlaczego warto ich unikać…

  1. Chęć zrobienia wszystkiego na własną rękę

key-2114044_1920Oczywiście nie wątpimy, że jest wiele osób, które bez najmniejszego problemu są w stanie w 100% podjąć wszystkie decyzje, a także załatwić wszystkie sprawy związane z zakupem mieszkania, zdobyciem i sformalizowaniem finansowania czy spełnieniem wszystkich prawnych formalności. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy za „ogarnięcie” wszystkich tych rzeczy zabiera się ktoś, kto po pierwsze nie ma szerszej wiedzy o tym, jak funkcjonuje rynek nieruchomości, po drugie zaś – nie jest w stanie wygospodarować odpowiednio dużo czasu na zajęcie się wszystkimi niezbędnymi procedurami i formalnościami. A przecież każdy, kto kupował mieszkanie, wie jak bardzo czasochłonny może być ten proces – szczególnie, jeśli chcemy kupić w dobrej lokalizacji i rozsądnej cenie. Prawdziwym wyzwaniem jest już samo wytypowanie inwestycji, a przecież później należy jeszcze negocjować umowę z deweloperem, pozyskać finansowanie itp…

Dlatego  jeśli mamy choć cień wątpliwości, czy podołamy samodzielnie wszystkim tym wyzwaniom, warto rozważyć zwrócenie się o wsparcie do fachowców – czyli np. specjalistów z KlubNieruchomosci.pl. Nasi doradcy służą wsparciem na każdym etapie kupowania mieszkania – od wybrania lokalizacji i mieszkania, przez pozyskanie najlepszej możliwej oferty, aż po finansowanie (więcej informacji znaleźć można na stronie Klubu). Co ważne, pomoc ta świadczona jest nieodpłatnie – a naprawdę może pomóc w oszczędzeniu mnóstwa czasu, pieniędzy i wysiłku.

Trudno sobie przecież wyobrazić, by przeciętny nabywca mieszkania był w stanie samodzielnie przeanalizować np. oferty kredytów hipotecznych wszystkich działających na polskim rynku banków czy zdecydować, która z nich najlepiej pasuje do jego potrzeb i specyfiki inwestycji. Podobnie może być z załatwianiem najprostszych nawet procedur urzędowych związanych z transakcją – większość z nas kupuje mieszkanie najwyżej kilka razy w życiu i właściwie za każdym razem musi na nowo poznawać wszystkie przepisy, zasady itp. Doświadczony doradca ma to wszystko „w małym palcu” – dzięki temu coś, co przeciętnemu klientowi zajęłoby pewnie kilka dni, z pewnością będzie w stanie załatwić w kilka minut.

  1. Nie dość staranne wybranie mieszkania /jego lokalizacji

Mogłoby się wydawać, że dla większości osób kupowanie mieszkania jest jedną z ważniejszych decyzji w życiu – nie dość, że wiąże się z ogromnym wydatkiem, to na dodatek w większości przypadków warunkuje, gdzie i jak spędzimy przynajmniej część naszego życia. Tym bardziej dziwi więc to, jak mało wysiłku niektórzy wkładają w wybranie odpowiedniej lokalizacji/inwestycji/konkretnego mieszkania.

Całkiem częste okazują się np. sytuacje, w której ktoś decydując się na zakup mieszkania w danej lokalizacji nie sprawdził choćby w podstawowym zakresie planów zagospodarowania przestrzennego okolicy (i później zdziwił się, gdy dosłownie pod oknem wbudowano mu trzypasmową arterię komunikacyjną). A to przecież nie jest coś, czego nie można w prosty sposób sprawdzić – choćby w urzędzie gminy.

Równie popularnym problemem jest wybranie mieszkania niepoprzedzone starannym przeanalizowaniem, czego właściwie potrzebujemy i czego oczekujemy od domu – może to dotyczyć choćby liczby i rozkładu pomieszczeń, kondygnacji, czy lokalizacji w odniesieniu do miejsca pracy, szkoły itp. Przypomnijmy, że kwestii odpowiedniego wyboru mieszkania poświęciliśmy dwa obszerne artykuły w ramach naszego poradnika dla kupujących mieszkanie – nt. wyboru okolicy oraz konkretnego mieszkania.

  1. Kierowanie się wyłącznie ceną

Popularną poradą, którą często słyszeć będą osoby planujące zakup mieszkania, jest „kup największe mieszkanie, na jakie Cię będzie stać”. W pewnym sensie oczywiście trudno się z tym nie zgodzić – w miarę upływu lat „obrastamy” w przedmioty, meble, rodziny się powiększają… nic więc dziwnego, że warto zadbać o to, byśmy mieli przestrzeń na to wszystko. Niestety, takie podejście często kończy się tym, że kupujemy mieszkanie nie najładniejsze, nie najlepiej zlokalizowane, rozplanowane czy wykończone – tylko po prostu największe. To nie do końca dobre podejście, bo owszem, metraż jest ważny – ale gwarantujemy, że w źle rozplanowanym dużym mieszkaniu może nam mieszkać się znacznie gorzej niż w nieco mniejszym, ale świetnie zaprojektowanym. Tworzenie przestronnych, ergonomicznych wnętrz jest prawdziwą sztuką, uwzględniającą różne potrzeby użytkowników, odmienne przeznaczenia różnych pomieszczeń, dopasowanie ich do pór dnia i nocy itp. I naprawdę warto na to zwrócić uwagę.

Kierowanie się wyłącznie metrażem może też sprawić, że kupimy co prawda swoje wielkie, wymarzone M… ale będzie ono zlokalizowane na peryferiach, daleko od miejsca pracy czy szkoły – i w związku z tym każdego dnia tracić będziemy cenne minuty i godziny życia w korkach. Warto się więc zastanowić – czy nie lepsze będzie jednak mieszkanie o kilka metrów kwadratowych mniejsze, ale za to świetnie położone i zlokalizowane kwadrans od centrum?

  1. Nieegzekwowanie swoich praw wobec developera

Wielu kupujących mieszkanie nie do końca rozumie – albo po prostu nie docenia – wagi umowy deweloperskiej, czyli dokumentu opisującego szczegółowo przedmiot transakcji, jej warunki oraz obowiązki obu stron. Umowa ta jest niezmiernie ważna, a jej wprowadzenie przed kilku laty znacznie wzmocniło pozycję klienta – należy o tym wiedzieć i zdawać sobie sprawę, jakie wynikają z tego korzyści.

W dokumencie tym opisana jest szczegółowo m.in. specyfikacja mieszkania, jego wszelkie cechy oraz harmonogram prac budowlanych – warto uważnie zapoznać się z wszystkimi zapisami i na bieżąco kontrolować dewelopera, sprawdzając czy wszystko przebiega zgodnie z umową. Co ważne, jakiekolwiek odstępstwa od zapisów dokumentu są podstawą do domagania się naprawienia szkody/uzupełnienia ew. braków, a także odszkodowania lub unieważnienia całej transakcji (w pewnych warunkach możliwe jest po prostu odstąpienie od umowy przez klienta).

Pamiętajmy o tym na każdym etapie – od momentu podpisania umowy, aż po jej sfinalizowanie i ostateczny odbiór mieszkania.

  1. Oszczędzanie na fachowcach

Ten problem może pojawić się na każdym etapie – od momentu wybierania dewelopera, przez odbiór mieszkania, aż po jego wykańczanie i urządzanie. Oczywiście, rozsądne oszczędzanie i cięcie zbędnych wydatków jest przejawem rozsądku, jednak w starym powiedzeniu „chytry 2 razy traci” jest całkiem sporo prawdy.

Dlatego przed zdecydowaniem się na ofertę tego, a nie innego dewelopera, warto zasięgnąć opinii jego poprzednich i aktualnych klientów – podpytać znajomych, poszukać informacji w Internecie, a nawet wybrać się na zbudowane przez niego osiedle i sprawdzić na miejscu, jak wygląda sytuacja.

Oszczędzać nie warto również w krytycznym momencie, jakim jest odbiór mieszkania. Wynajęcie specjalisty, który pomoże nam w ocenie jakości wykończenia i budowy to kwestia kilkuset złotych – wydatek ten jednak z pewnością nam się opłaci, szczególnie, jeśli ów specjalista pomoże nam w zidentyfikowaniu istotnych problemów (które w takiej sytuacji usunąć będzie musiał na swój koszt deweloper – dzięki wykryciu ich na etapie odbioru będzie nam łatwiej to wyegzekwować). Szerzej pisaliśmy na ten temat w naszym poradniku.

Oczywiście, podobnie będzie na etapie wykańczania mieszkania – jeśli nie jesteśmy w stanie większości prac wykonać samodzielnie, fachowców wybierajmy starając się znaleźć idealny kompromis pomiędzy ceną ich usług, a jakością pracy…

 

DC Więcej o

3 wypowiedzi na temat „Kupowanie mieszkania – 5 błędów, których nie możesz popełnić”

  1. Marta pisze:

    Witam , ślicznie dziękuję za ten artykuł wiele spraw mi wyjaśnił a prawie jestem na etapie kupna własnego mieszkania

    pozdrawiam
    Marta

  2. Heges pisze:

    Polacy lubią robić wszystko na własną rękę – bo po co płacić „specjaliście”? Ale powoli dorastamy do tego, że czasem lepiej wybrać pomoc specjalisty niż samemu walczyć z wykonaniem zadania na którym w ogóle się nie znamy.

  3. Wydaje mi się, że oszczędzanie na fachowcach to najpopularniejszy błąd. Nie wydaje mi się natomiast, że ludzie nie zwracają uwagi na lokalizację mieszkania, które chcą kupić. Po prostu jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić :) Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *