Na drodze do własnego M: jak sprawdzić dewelopera?

Czas na kolejny etap drogi do własnego mieszkania, opisywanej w naszym poradniku – poprzednio radziliśmy, czym kierować się przy wyborze okolicy, w której zechcemy zamieszkać oraz jak wybrać idealny lokal. Dziś zajmiemy się czymś równie istotnym – kryteriami, jakimi należy kierować się przy ocenie dewelopera.

Na początku należy zaznaczyć, że obecnie sytuacja osób planujących zakup mieszkania jest znacznie lepsza niż jeszcze przed kilku laty – od 2012 r. prawo nakłada bowiem na deweloperów obowiązek stworzenia i udostępnienia każdej osobie zainteresowanej kupieniem mieszkania tzw. prospektu informacyjnego danej inwestycji.

W takim dokumencie zebrane są wszelkie informacje, mające z zasady być pomocne właśnie przy ocenie inwestycji oraz samego dewelopera – prospekt zawiera m.in. szczegółowe dane o firmie budującej daną nieruchomość, historię jej dokonań i doświadczeń, komplet danych o inwestycji (dane gruntu, budynku, informacje o obciążeniach/hipotece), pozwolenie na budowę oraz jej harmonogram, informację o tym, w jakim terminie dokonane zostanie przeniesienie prawa własności nieruchomości, opis warunków, na których dokonana może być ew. waloryzacja ceny nieruchomości (co może się zdarzyć przy dłuższych inwestycjach), warunkach odstąpienia od umowy, a także – co nie mniej ważne – planach dotyczących zagospodarowania bezpośrednich okolic powstającego budynku.

Wszystkie powyższe informacje tworzą tzw. część ogólną prospektu, dotyczącą wszystkich kupujących – druga część, indywidualna, opisuje szczegółowo konkretną nieruchomość będącą przedmiotem transakcji. Wyszczególniona będzie w niej m.in. cena za 1 m2, liczba kondygnacji, informacje o standardzie wykończenia, dostępnych mediach itp.

Podstawa do reklamacji

Zawartość prospektu ma dla kupującego mieszkanie kluczowe znacznie – nie tylko dlatego, że pozwala na wiarygodne ocenienie kondycji dewelopera, stanu budowy czy przyszłego sąsiedztwa (warto zaznaczyć, że deweloperzy zobowiązani są do rzetelnego przygotowania tego dokumentu – w przeciwnym razie przewidziano odpowiednie kary dyscyplinujące), ale również dlatego, iż sam prospekt traktowany jest jako integralna część umowy deweloperskiej i wszelkie odstępstwa od niego są podstawą do renegocjowania czy nawet odstąpienia od niej.

Dodajmy, że prospekt może być modyfikowany przez dewelopera już po przekazaniu go klientowi – ale zmiany w umowie deweloperskiej wynikające z tych modyfikacji mogą być wprowadzane tylko pod warunkiem, że zgodzi się na nie ów klient.

Co jeszcze?

O czym jeszcze warto pamiętać przed zdecydowaniem się na ofertę tego, a nie innego dewelopera? Dobrze będzie np. sprawdzić, czy wobec danej firmy nie toczy się lub nie toczyło się w ostatnim czasie postępowanie sądowe (np. zainicjowane przez niezadowolonych klientów lub kontrahentów) lub egzekucyjne (takich informacji szukać można w Krajowym Rejestrze Sądowym, dostępny w odpowiednim wydziale Sądu Rejonowego). Dobrym źródłem przydatnych informacji może być również rejestr dłużników (np. KRD.pl) oraz sprawozdania finansowe danej firmy.

Co ze spółdzielnią?

Warto również odnotować, że prospektu nie muszą przygotowywać i udostępniać spółdzielnie budujące mieszkania na rzecz swoich członków – jeśli więc jesteśmy zdecydowani na zakup mieszkania od spółdzielni, warto przede wszystkim samodzielnie prześledzić historię jej inwestycji (zwykle spółdzielnie udostępniają niezbędne dokumenty) i zasięgnąć opinii u osób, które wcześniej skorzystały z jej oferty. Jest to o tyle istotne, że w przypadku budownictwa spółdzielczego rozliczenie kosztów następuje kilka miesięcy po zakończeniu budowy – to wtedy de facto klienci poznają ostateczną cenę mieszkania. Warto więc sprawdzić, jak sytuacja wyglądała w przypadku poprzednich inwestycji – czy i ile klienci musieli dopłacać do ustalonej pierwotnie kwoty.

Posłuchaj innych!

Oczywiście, ogromne znaczenie dla naszej decyzji powinny mieć również opinie innych klientów, czyli osób, które już wcześniej skorzystały z usług danego dewelopera czy spółdzielni. Można w tym celu zerknąć do Internetu, warto jednak pamiętać, że nie jest to idealne źródło informacji – praktyka pokazuje bowiem, że w sieci znajdziemy przede wszystkim głosy klientów niezadowolonych (ci, którzy są zadowoleni, zwykle nie mają powodu i motywacji, by wypisywać na forach peany na cześć dewelopera). Lepszym rozwiązaniem w tej sytuacji wydaje się np. poszukanie wśród znajomych (lub znajomych naszych znajomych) osób, które kupiły mieszkanie u danego dewelopera i wypytanie ich o wrażenia, spostrzeżenia i sugestie…

Efektem wszystkich opisanych powyżej działań powinno być zdobycie całkiem szczegółowego i przydatnego przy podejmowaniu ostatecznej decyzji zbioru informacji o wiarygodności danego dewelopera/spółdzielni oraz samej inwestycji. Jeśli mimo tego wciąż będziemy mieli wątpliwości , warto zwrócić się z nimi do profesjonalnego doradcy – nasi pracownicy chętnie odpowiedzą na wszelkie pytania dotyczące deweloperów, których oferty znaleźć można w Klubie Nieruchomości. Niezbędne dane kontaktowe znajdziecie na stronie KlubNieruchomosci.pl.

2017 – nowości i zmiany na rynku mieszkaniowym

Nowy rok tradycyjnie przynosi zmiany – nie inaczej będzie również w 2017. W ciągu najbliższych 12 miesięcy szczególnie dużo zmieni się na rynku mieszkaniowym oraz, szerzej rzecz ujmując, w całej branży nieruchomości. Spróbowaliśmy zebrać najważniejsze fakty na ten temat – oto krótkie ich podsumowanie.

Początek końca programu Mieszkanie dla Młodych

To wiadomo nie od dziś, ale warto przypomnieć – rok 2017 będzie ostatnim „pełnym” rokiem funkcjonowania programu wspierania  mieszkalnictwa Mieszkanie dla Młodych. Rząd zdecydował, że nie będzie on przedłużany (z czasem zastąpi go zapowiedziany niedawno program Mieszkanie+), a to oznacza, że MDM formalnie zakończy się we wrześniu 2018 r., czyli zgodnie z zapisami uruchamiającej go ustawy sprzed kilku lat.

Warto zaznaczyć, że zainteresowanie MDM jest ogromne – niedawno ruszyła pula dopłat na rok 2017, więc jeśli zamierzacie z niego korzystać, warto się pospieszyć. Przypominamy, że za pomocą naszej wyszukiwarki na KlubNieruchomosci.pl bez problemu znajdziecie nieruchomości, podczas zakupu których można skorzystać z programu (a nasi doradcy chętnie udzielą wszelkich informacji na temat warunków uczestnictwa i zasad korzystania z programu).

Pośpiech jest tu o tyle wskazany, że wnioskując na podstawie poprzednich lat śmiało można założyć, iż pula środków na rok 2017 zostanie wyczerpana w ciągu-kilkunastu tygodni (najpóźniej na początku wiosny). Dodajmy, że w tym roku powinny również ruszyć budowy mieszkań przeznaczonych dla osób chcących skorzystać z Mieszkanie+ – aczkolwiek przewiduje się, że będą one oddawane do użytku dopiero w roku 2018.

Obowiązkowe 20% wkładu własnego

Ta zmiana również zapowiadana była od dawna, ale warto ją przypomnieć, bo jest jedną z bardziej istotnych – od 1 stycznia osoby kupujące nieruchomość z wykorzystaniem kredytu hipotecznego muszą wnieść co najmniej 20% środków w postaci wkładu własnego. Wprowadzenie obowiązku wniesienia części kwoty zakupu mieszkania nie jest właściwie nowością – od 2014 r. wprowadzono obowiązek wpłacania co najmniej 5%, a potem kwotę tę dwukrotnie powiększono o kolejne 5%. Tym razem sięgnęła ona 20% wartości inwestycji – analitycy obawiają się, że może to nieco ograniczyć dostęp do kredytów hipotecznych, jednak z drugiej strony zmiany powinny sprawić, iż spadnie liczba sytuacji, w których kredyt uzyskują osoby, mające później trudności z regulowaniem rat. Dodajmy też, że część wkładu własnego może zostać pokryta z wykorzystaniem środków pozyskanych w ramach MDM.

Nowe przepisy dot. kredytów hipotecznych

Pozostając w temacie kredytowania – rząd przyjął niedawno projekt nowej ustawy o kredytach hipotecznych oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami. Autorzy projektu wyjaśniają, że jego zadaniem jest dostosowanie polskich przepisów do regulacji obowiązujących w UE. Wedle oficjalnego oświadczenia, „nowe przepisy powinny przyczynić się do zwiększenia porównywalności i transparentności ofert kredytodawców oraz wzmocnienia pozycji konsumenta zarówno na rynku kredytów konsumenckich, jak i kredytów związanych z nieruchomościami mieszkalnymi (kredytów hipotecznych). Mają też zapewnić kompetentną weryfikację zdolności kredytowej klientów oraz zabezpieczyć ich przed nierzetelną reklamą”.

Wedle nowych przepisów, kredyty hipoteczne będą udzielane przez banki i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe (oznacza to np. że nie będą ich mogły udzielać firmy pożyczkowe). Ważną zmianą jest wprowadzenie zasady, iż kredyt hipoteczny będzie udzielany w walucie, w której klient uzyskuje większość dochodów, a także zakaz sprzedaży wiązanej (bank nie będzie mógł uzależniać decyzji o udzieleniu kredytu np. od tego, czy klient wykupi jakąś dodatkową usługę).

Nowe przepisy przewidują również nowe – bardziej korzystne dla kredytobiorców – procedury udzielania kredytów oraz odstępowania od umów kredytowych, nowe zasady restrukturyzacji zadłużenia oraz określają obowiązki banku w przypadku wcześniejszej spłaty zobowiązania.

Na razie nie wiadomo, kiedy nowe przepisy wejdą w życie – analitycy oceniają, że może to nastąpić w połowie roku.

Warto dodać, że zdaniem wielu komentatorów, nowa ustawa może skomplikować sytuację doradców i pośredników kredytowych – projekt zawiera bowiem przepisy, zakazujące bezpośredniego przekazywania doradcy wynagrodzenia przez bank (w tym modelu działa wielu doradców – prowizję pobierając nie od kredytobiorcy, lecz od banku).

Jeśli dom, to energooszczędny

Ważną nowością jest również wprowadzenie w życie kolejnego etapu realizowania unijnej dyrektywy, obligującej inwestorów do budowania domów energooszczędnych. Od 2017 r. obowiązywać będą zaostrzone warunki techniczne, w myśl których wartości współczynnika przenikania ciepła przegród zewnętrznych, okien, drzwi oraz techniki instalacyjnej nie mogą przekroczyć nowych, podwyższonych wartości granicznych (szczegółowe dane można znaleźć np. na stronie KB.com). Co więcej, nie może również zostać przekroczony określony w przepisach wskaźnik rocznego zapotrzebowania na nieodnawialną energię do ogrzewania, wentylacji i przygotowania ciepłej wody użytkowej.

Łatwiejsze wycinanie drzew na posesji

Na koniec mamy dobrą wiadomość dla właścicieli posesji – od stycznia znacznie uproszono postępowanie dot. wycinania drzew na swoim terenie, a także ograniczono wysokość opłat za takie czynności. W myśl nowych zasad, właściciele prywatnych posesji nie będą musieli występować o zgodę gminy lub miasta na wycinkę drzewa (o ile nie jest ona związana z działalnością gospodarczą). W innych sytuacjach zgoda będzie niezbędna, jednak tylko jeśli obwód pnia drzewa przekracza metr (wartość mierzona na wysokości 130 cm) – aczkolwiek warto zaznaczyć, że gminy mogą tu wprowadzać własne zasady wycinki, więc warto przed wzięciem w dłoń siekiery czy piły sprawdzić, jak to wygląda w danej miejscowości.

Na drodze do własnego M: wybieramy lokal

Oto kolejny tekst z naszego poradnikowego cyklu, którego zadaniem jest dostarczenie Wam porad i wskazówek ułatwiających wybranie, kupienie i urządzenie wymarzonego mieszkania. W poprzednim odcinku skupiliśmy się na tym, gdzie warto szukać mieszkania (na co zwrócić uwagę wybierając lokalizację, dzielnicę itp.) – dziś zajmiemy się tym, co warto wziąć pod uwagę decydując się na konkretny lokal.

Skoro już wiemy, mniej więcej, gdzie chcielibyśmy zamieszkać (zajmowaliśmy się tym w pierwszej części naszego cyklu), przechodzimy do kolejnego etapu poszukiwania wymarzonego M – czyli szukania idealnie pasującego do potrzeb naszej rodziny, stylu życia i planów na przyszłość.

Po pierwsze: powierzchnia

homes-for-sale-326991_1920Oczywiście, kwestią absolutnie podstawową jest metraż mieszkania. Będzie on kompromisem pomiędzy „planem maksimum” (większość z nas wychodzi wszak z założenia, że „przestrzeni nigdy za wiele”), a naszymi możliwościami finansowymi – przy czym w grę wchodzi tu zarówno maksymalna kwota, jaką jesteśmy w stanie wydać na zakup mieszkania, jak i rozłożone na lata czy nawet dekady koszty utrzymania.

Trudno tu oczywiście wskazać jedną optymalną dla każdej rodziny wielkość mieszkania – warto jednak wspomnieć, że wedle danych Eurostatu na przeciętnego Polaka przypada ok. 25 m.kw. mieszkania. I choć wartość ta wydaje się całkiem duża, to wbrew pozorom, na tle Europy wypadamy co najwyżej średnio (w Niemczech jest to ponad 43 m.kw., a w Dani – 53). Gorzej niż w Polsce jest np. na Łotwie czy w Rumunii (odpowiednio, 17 i 15 m.kw).

Oczywiście, dopasowanie się do najwyższych europejskich średnich przy wyborze mieszkania może być mało realne i bardzo kosztowne (mieszkanie dla czteroosobowej rodziny musiałoby mieć powierzchnię powyżej 200 m.kw. – takich lokali nie ma wiele na rynku i są bardzo drogie), jednak warto mieć powyższe dane na uwadze choćby dlatego, że pozwalają dość precyzyjnie oszacować minimalną powierzchnię mieszkania, która przypadać powinna na jednego domownika…

Dodajmy, że korzystając z wyszukiwarki na KlubNieruchomosci.pl możecie prezycyjnie określić żądaną powierzchnię mieszkania czy liczbę pomieszczeń – w ten sposób ograniczycie listę wyników wyszukiwania tylko do mieszkań idealnie pasujących do Waszych potrzeb.

Po drugie: układ pomieszczeń

Concept family: Happy young family in the new apartment dream and plan interior

Powierzchnia to rzecz jasna nie wszystko – kluczową kwestią jest również odpowiednie jej rozplanowanie i zagospodarowanie. Tu również trudno o „złoty środek”, czyli jedną regułę, którą można by zastosować do wszystkich poszukujących mieszkania, bo każdy ma przecież nieco inne potrzeby, oczekiwania i upodobania. Warto jednak na etapie wybierania konkretnego lokalu zadać sobie kilka kluczowych pytań – m.in. czy odpowiada nam kuchnia połączona z salonem, czy potrzebujemy jednej czy wielu łazienek, czy potrzebny będzie jeden pokój dziecięcy (czy więcej? czy planujemy powiększanie się rodziny?), czy jeden z pokoi powinien zostać przeznaczony na gabinet/pokój do pracy, czy niezbędna jest nam jadalnia/garderoba/spiżarnia?

Oczywiście, znalezienie mieszkania, które będzie od razu idealnie dopasowane do naszych specyficznych potrzeb może być problemem – dlatego warto już na etapie wczesnych rozmów z deweloperem zorientować się, jakie mamy możliwości np. w kwestii przebudowy lokalu czy zmiany układu pomieszczeń.

Po trzecie: mieszkanie w dobrym świetle

Natury nie oszukamy: jesteśmy istotami dziennymi i światło słoneczne ma istotny wpływ na nasze funkcjonowanie, dlatego warto zwrócić uwagę, by nasze mieszkanie było odpowiednio nasłonecznione. Jest kilka podstawowych zasad, którymi warto kierować się dobierając położenie lokalu. Idealnie jest na przykład, jeśli okna sypialni zlokalizowane są po wschodniej stronie – rano będzie to sprzyjało budzeniu się i wstawaniu, a po południu słońce nie będzie przeszkadzało w zaśnięciu (szczególnie w wiosenne i letnie wieczory). Idealnie byłoby też, gdyby pomieszczenia, w których spędzamy dużo czasu – salon, pokój dzienny, gabinet – zlokalizowane były po stronie południowo-zachodniej, po której mamy zwykle najwięcej słońca. Kuchnia z kolei może znajdować się po stronie północnej (tam słońce nie jest bowiem aż tak potrzebne).

Warto dodać, że jeszcze kilkadziesiąt czy kilkanaście lat temu znalezienie lokalu zaplanowanego w oparciu o powyższe zasady graniczyło z cudem – jednak obecnie deweloperzy kładą duży nacisk na to, by mieszkania były odpowiednio zorientowane w przestrzeni.

Po czwarte: kondygnacja i widok z okna

Oto kolejna bardzo ważna cecha mieszkania… o której często zapominamy wybierając mieszkanie. To, na którym piętrze znajdować się będzie nasz lokal, ma bardzo duże znaczenie. Jeśli członkiem naszej rodziny jest osoba starsza, która ma trudności z poruszaniem się, raczej zrezygnujmy z mieszkania na wyższej kondygnacji, szczególnie jeśli w budynku nie ma windy. To samo dotyczyć może rodzin z małymi dziećmi (lub potomstwem w planach/w drodze) – o ile w budynku nie ma komórki lokatorskiej czy wózkowni, każdorazowe znoszenie wózka przez kilka pierwszych lat życia dziecka może być poważną uciążliwością.

Warto też zwrócić uwagę na plany mieszkań położonych na najwyższych piętrach – w wielu nowych budynkach deweloperzy oferują mieszkania na poddaszu, które mają, oczywiście, ogromny urok, ale jednocześnie również wiele ograniczeń architektonicznych (skosy, słupy konstrukcyjne). Oczywiście, owe ograniczenia nie muszą dyskwalifikować lokalu (ba, zdaniem wielu osób są one istotnymi zaletami), jednak warto dokładnie je poznać przed zdecydowaniem się na inwestycję. Trzeba też pamiętać, że mieszkania na najwyższej kondygnacji (bezpośrednio pod dachem) narażone są na problemy, które na niższych piętrach raczej nie występują – jak choćby przeciekanie dachu, nagrzewanie się pomieszczeń latem czy szybkie ich wychładzanie zimą.

Koniecznie sprawdźmy też, jaki będziemy mieli widok z okien planowanego mieszkania – czy będziemy widzieć z niego park, parking, ruchliwą ulicę, sąsiedni blok, czy plac zabaw (który potrafi generować więcej hałasu niż najbardziej ruchliwa ulica… ale z drugiej strony w ten sposób możemy mieć na oku naszą pociechę podczas zabawy).

Dobrym pomysłem jest też na tym etapie zapoznanie się z planem zagospodarowania okolicy – unikniemy w ten sposób przykrych niespodzianek, takich jak np. zmiana w ciągu kilku lat urokliwego parku za oknem w arterię komunikacyjną łączącą dwie ludne dzielnice…

Po piąte, szóste i siódme…

Oczywiście, podobnie jak w przypadku pierwszej części naszego poradnika, powyższe wskazówki absolutnie nie aspirują do bycia kompletnym poradnikiem wyboru mieszkania – czynników, które należy wziąć pod uwagę podczas kupowania konkretnego lokalu jest tak dużo i są tak silnie zindywidualizowane, że nie sposób w jednym tekście wymienić ich wszystkich. Dla jednych bardzo ważne może być np. to, w jakim stopniu deweloper wykańcza mieszkanie (czy oddaje je gotowe do zamieszkania czy do wykończenia we własnym zakresie?), jakie funkcje z zakresu bezpieczeństwa i inteligentnego domu oferowane są w standardzie (monitoring, sterowanie ogrzewaniem/oświetleniem), jakie dodatkowe pomieszczenia dostępne są dla lokatorów (komórka/wózkownia/świetlica/siłownia/parking) czy wreszcie: jakie ograniczenia nakłada na mieszkańców zarządca (w niektórych budynkach nie można np. we własnym zakresie zamontować klimatyzacji).

Staramy się jednak poruszyć jak najwięcej potencjalnie istotnych kwestii – tak, by Wasza decyzja o wyborze mieszkania oparta była na możliwie pełnych i przydatnych danych. Jeśli macie jakiekolwiek dodatkowe wskazówki i sugestie, będziemy wdzięczni za wszelkie komentarze.

Kup kalendarz na rok 2017, wesprzyj Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce!

Niezmiernie miło nam poinformować, że Klub Nieruchomości (w osobie naszej prezes, Joanny Pasterzak-Jarosz) miał zaszczyt wziąć udział w pracach nad specjalnym kalendarzem na rok 2017, przygotowanym przez wydawnictwo Businesswoman & life oraz Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce. Cały dochód ze sprzedaży kalendarza – na którego kartach znalazło się 14 wspaniałych duetów: kobiety polskiego biznesu wraz ze znanymi mężczyznami showbiznesu – przeznaczony zostanie na rzecz podopiecznych stowarzyszenia.

kalendarzaWspółpraca Businesswoman & life oraz Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce trwa już od kilku lat – tegoroczne wydanie kalendarza jest już trzecim z kolei. Idea kalendarza zakłada, że na każdej karcie pojawiają się dwie osoby: kobieta zasługująca na miano prawdziwej businesswoman oraz ważna męska postać ze świata szeroko rozumianego showbiznesu. W tym roku w zaszczytnym gronie kobiet biznesu pojawiła się prezes zarządu KlubNieruchomości.pl – Joanna Pasterzak-Jarosz.

Oficjalna premiera kalendarza odbyła się 16 grudnia podczas uroczystej gali. Cały dochód ze sprzedaży kalendarza (oraz licytacji plansz, którą zorganizowano podczas gali), zostanie przekazany na rzecz dzieci opuszczonych, osieroconych oraz zagrożonych utratą opieki rodziców.

Dodakalendarz_kartamy, że oprócz Joanny, na kartach kalendarza pojawiły się: Iwona Darul (prezes Zarządu Kupiec Sp. z o.o.), Bożena Chmielarczyk (prezes zarządu Eniro Polska), Dorota Wodzińska (właścicielka Dorothy Studio Fryzur i Kolorów), Dorota Hryniewiecka–Firlej (prezes zarządu Pfizer Polska), Alicja Korbecka (właścicielka Acco Accounting & Consulting Office), Aneta Raczek (prezes zarządu Ferro S.A), Sonia Draga (właścicielka Wydawnictwa Sonia Draga i Wydawnictwa Debit), Beata Drzazga (prezes zarządu BetaMed S.A.), Monika Bradacz–Szczęk (właścicielka agencji M-DUO Models), Joanna Brzozowska (właścicielka Beauty Skin), Nina Sosińska (założycielka firmy HR High Touch – Facet5 Polska), Elżbieta Jeznach (redaktor naczelna Businesswoman & life), a także Patrycja Kaleta (Brand Manager sieci “Malinowe Hotele” oraz twórczyni polskiej marki Balneokosmetyki).
Wśród męskich modeli znaleźli się Zbigniew Zamachowski, Piotr Polk, Jacek Kawalec, Waldemar Malicki, Andrzej Sołtysik, Wiktor Zborowski, Andrzej Młynarczyk, Robert Kudelski, Rafał Maślak, Łukasz Zagrobelny, Rafał Cieszyński, Maciej Jachowski, Mikołaj Krawczyk i Leszek Staneka. Zdjęcia do kalendarza wykonała Lidia Skuza.

Kalendarz kupić można m.in.na stronie Businesswomanshop.pl – gorąco do tego zachęcamy!

Na drodze do własnego M: jak wybrać inwestycję?

Kupno mieszkania z pewnością uznać możemy za jedną z ważniejszych decyzji, jakie przyjdzie nam podjąć w życiu – szczególnie, jeśli mówimy o nieruchomości, w której zamierzamy zamieszkać (a nie kupowanej np. z myślą o wynajmie). Nie dość, że jest to bardzo poważny wydatek, to jednocześnie wybierając  tę, a nie inną lokalizację, decydujemy, gdzie i w jakich warunkach spędzimy najbliższych kilka, kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat. Bardzo ważne jest, by ta decyzja była odpowiednio przemyślana i świadomie podjęta – dlatego niniejszym inicjujemy cykl tekstów, w których wskażemy, na co warto zwrócić uwagę podczas wybierania wymarzonego M…

W pierwszej kolejności zajmiemy się kwestią najbardziej podstawową – czyli tym, gdzie zamierzamy zamieszkać. Nie od dziś wiadomo wszak, że przy wyborze mieszkania trzy aspekty mają kluczowe znacznie: lokalizacja, lokalizacja oraz… lokalizacja. Nie jest wielką sztuką znaleźć na rynku pierwsze z brzegu mieszkanie – ale znalezienie takiego, z którego będzie nam się wygodnie dojeżdżało do pracy (a dzieciom chodziło do szkoły), w pobliżu którego znajdować się będą wszelkie niezbędne instytucje, sklepy, obiekty użyteczności publicznej, w którym będziemy się dobrze czuli i wypoczywali… to już prawdziwe wyzwanie. Postaramy się nieco je ułatwić.

Po pierwsze: komunikacja

Rozpoczynając poszukiwanie idealnej oferty, warto wziąć do ręki (lub wyświetlić na ekranie komputera) mapę i zaznaczyć na niej punkty, w których regularnie się pojawiamy – miejsca pracy wszystkich członków rodziny, lokalizację szkoły/szkół, przedszkoli, szczególnie lubianych punktów miasta, czy nawet centrów handlowych i obiektów sportowych, w których lubimy bywać. Wszystkie te miejsca wyznaczą na planie pewien obszar i w pierwszej kolejności warto sprawdzać przede wszystkim oferty sprzedaży mieszkań znajdujących się na jego terenie lub w jego bezpośredniej bliskości. Jeśli tu nie znajdziemy niczego godnego uwagi, warto poszerzyć „obszar poszukiwań” – ale ów pierwotnie wyznaczony rejon będzie idealnym punktem wyjścia do poszukiwań.

Szukając idealnej lokalizacji sprawdzajmy również, jak skomunikowany jest dany region – jak wygląda kwestia dostępności komunikacji miejskiej, infrastruktura drogowa oraz to, czy w danej okolicy często tworzą się korki (można to łatwo sprawdzić np. korzystając z funkcji Natężenie ruchu w serwisie Mapy Google). Pamiętajmy, że ważna jest nie tylko sytuacja bieżąca, ale również przyszłość – w miarę możliwości warto zorientować się, jak wyglądają plany rozbudowy lokalnej sieci dróg, komunikacji autobusowej/tramwajowej, a także plan zagospodarowania przestrzennego dzielnicy (może się wszak zdarzyć, że w spokojnej w momencie zakupu okolicy po kilku latach powstanie wielkie osiedle, którego mieszkańcy skutecznie zakorkują lokalne drogi).

Po drugie: relaks i wygoda

Wybierając miejsce do zamieszkania często przyjmujemy, że życie w mieście musi oznaczać ograniczony dostęp do zieleni. Na szczęście to nie do końca prawda – być może na wielkich blokowiskach z lat 80. czy 90. trawniki bywały mikroskopijne, a drzewa rachityczne, jednak obecnie deweloperzy doskonale wiedzą o tym, że tęsknimy za spokojem, który przynosi kontakt z zielenią i planują swoje inwestycje tak, by znalazło się tam możliwie dużo drzew i trawników. Co więcej, szczególnie cenionymi terenami do zabudowy są okolice miejskich parków – co sprawia, że na rynku znajdziemy naprawdę sporo ofert mieszkań zanurzonych w zieleni. Jeśli kontakt z naturą jest dla nas istotny, warto w pierwszej kolejności to właśnie na nie zwrócić uwagę.

Bliskość parku docenią również właściciele psów – trudno bowiem wyobrazić sobie sytuację, w której z naszym czworonogiem na porządny spacer i „wybieganie” trzeba będzie jeździć autem, bo w bezpośredniej okolicy mieszkania brakuje przestrzeni. Warto też sprawdzić, czy w pobliskim parku można spacerować ze zwierzętami (nie zawsze jest to regułą).

Nie mniej istotnym atutem mieszkania jest wygodny dostęp do wszelkich sklepów, punktów usługowych, urzędów czy obiektów sportowych (siłowni, basenu, sali gimnastycznej) czy użyteczności publicznej (kino, teatr itp.). Oczywiście, wpływ lokalizacji tych punktów na decyzję o wyborze mieszkania będzie różny (w sklepie bywamy codziennie, na siłowni – raz czy dwa w tygodniu, w bibliotece raz na tydzień czy dwa, zaś w urzędzie raz na kwartał), jednak warto już na tym etapie uwzględnić je w swoich planach zakupowych.

Zwróćmy też uwagę, jak wygląda sytuacja „parkingowa”, czy w danej inwestycji przewidziano miejsca do parkowania (czy można je wykupić), a jeśli nie – czy na okolicznych ulicach jest dość miejsca, by zawsze znaleźć miejsce na zostawienie auta. Spacery są oczywiście zdrowie, ale codzienne maszerowanie z zakupami 500 od parkingu do domu nie każdemu musi przypaść do gustu…

Po trzecie: pod kątem dziecka

Franco_Giovanella_home-1230034Na wybór lokalizacji mieszkania ogromny wpływ ma również to, czy mamy (lub planujemy mieć) dzieci – jeśli tak, poszukujmy lokalizacji, w pobliżu których jest lub będzie szkoła podstawowa/gimnazjum/średnia (kwestia przedszkola nie jest aż tak istotna – wielu rodziców woli, jeśli przedszkole znajduje się raczej bliżej miejsca pracy). Bardzo ważne jest również to, czy w danej inwestycji lub jej bezpośrednim pobliżu znajdują się place zabaw, czy jest to spokojna okolica, w której bez stresu można pozwolić starszym pociechom bawić się samodzielnie.

Wiele osób patrzy np. z pewną dezaprobatą na osiedla ogrodzone – faktem jednak jest, że dla rodziców jest to świetna lokalizacja, w której mogą być znacznie spokojniejsi o bezpieczeństwo dzieci (niż np. na otwartym osiedlu w centrum miasta). Warto o tym pamiętać planując zakup.

Po czwarte: bezpieczeństwo

Mieszkanie jest naszym azylem – miejscem, w którym spokojnie spędzamy czas, odpoczywamy i ładujemy akumulatory. Musimy tam czuć się dobrze i komfortowo, dlatego kluczowe jest poczucie bezpieczeństwa. Wybierając mieszkanie sprawdźmy, czy dana okolica jest spokojna – podpytajmy znajomych mieszkających w danym rejonie, przyszłych sąsiadów, sprawdźmy doniesienia prasowe lub po prostu skontaktujmy się z lokalnym dzielnicowym i wypytajmy go o sytuację.

Warto również sprawdzić, jak wygląda kwestia bezpieczeństwa samego mieszkania/osiedla – czy deweloper przewidział jakieś dodatkowe zabezpieczenia (ochrona, monitoring, ogrodzenie), jaki rodzaj drzwi/okien montowany jest w mieszkaniach, jak daleko znajduje się posterunek policji itp. Wszystko to będzie bowiem miało bezpośredni wpływ zarówno na nasze bezpieczeństwo… jak i np. na stawki ubezpieczenia.

Po piąte, szóste itp…

Oczywiście, powyższa lista absolutnie nie jest kompletną – potrzeby i oczekiwania każdej osoby w zakresie lokalizacji mieszkania są kwestią wysoce indywidualną i trudno tu wskazać jeden idealny „przepis” na wybieranie idealnego M. Inne oczekiwania będzie miał ktoś poszukujący mieszkania, w którym będzie też mógł prowadzić swoje przedsiębiorstwo, inne ktoś poszukującego cichego „gniazdka” do odpoczywania po ciężkim dniu pracy, a jeszcze inne – wielka rodzina. Mamy jednak nadzieję, że nasz cykl choć trochę wspomoże Was w wybieraniu idealnej lokalizacji mieszkania – w jego kolejnych częściach zajmiemy się m.in. kwestią wyboru idealnego lokalu, oceny dewelopera oraz atrakcyjności oferty, a także finansowania inwestycji.

Chętnie też poznamy Wasze zdanie na ten temat – co uważacie za najistotniejsze, jeśli chodzi o lokalizację wymarzonego mieszkania? Wpisujcie w komentarzach swoje uwagi.

25 metrów kw. – minimalna powierzchnia mieszkania?

Rząd pracuje nad nowymi regulacjami, które wprowadzić mają minimalną dopuszczalną powierzchnię, którą musi mieć lokal by mógł być nazywany mieszkaniem – informuje dziennik Rzeczpospolita. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, mogą one skomplikować sytuację deweloperów budujących (lub planujących budować) tzw. mikroapartamenty, czyli mieszkania o niewielkiej powierzchni, często nie przekraczającej kilkunastu metrów kwadratowych.

Jeśli doniesienia RP się potwierdzą, będzie to oznaczało istotną zmianę w polskich przepisach dotyczących budownictwa mieszkaniowego – po raz pierwszy pojawi się w nich coś takiego, jak minimalna dopuszczalna powierzchnia całego mieszkania. Obecnie przepisy nie regulują tego precyzyjnie, opisują bowiem tylko powierzchnię minimalną poszczególnych pomieszczeń w małych mieszkaniach – a nie powierzchnię całego lokalu. Wedle aktualnie obowiązujących regulacji, minimalna wielkość pokoju w kawalerce to 16,2 m kw., zaś szerokość pokoju sypialnego dla 1 osoby to 2,2 m (2,7 m w przypadku dwóch osób). Przepisy określają również minimalną powierzchnię kuchni – 1,8 m w przypadku mieszkania jednopokojowego i 2,4 m w mieszkaniach wielopokojowych.

Zmiana koncepcji

De facto nowe przepisy będą więc oznaczały podniesienie limitu minimalnej powierzchni lokalu, który będzie mógł być nazywany mieszkaniem. Wedle aktualnych przepisów, na taki status mogą liczyć lokale o powierzchni ok. 20-22 metrów (taka wartość wynika ze zsumowania poszczególnych ustawowych „,minimów”) – na nowych zasadach mieszkanie będzie musiało mieć min. 25 m. kw.

Plany rządu są pewnym zaskoczeniem, ponieważ zaledwie kilka miesięcy temu (w sierpniu 2016 r.) pojawiły się doniesienia o zamiarze zupełnego zniesienia regulacji w tej dziedzinie – tzn. wykreślenia z przepisów pojęcia „minimalnej dopuszczalnej powierzchni” poszczególnych pomieszczeń oraz całego mieszkania. Zdaniem ekspertów, była to świetna wiadomość m.in. dla deweloperów zamierzających wprowadzić do oferty tzw. mikroapartementy, czyli niewielkie lokale, budowane z myślą o młodych lub dużo podróżujących nabywcach, którzy w domu spędzają stosunkowo niewiele czasu lub po prostu na razie nie chcą inwestować dużych sum w nieruchomości.

„Nie” dla mikroapartamentów?

Większość dostępnych na Zachodzie mikromieszkań oferowana jest przez deweloperów w pełni wykończona, gotowa do zamieszkania. Są niewielkie, więc bez trudu można je utrzymać w czystości… a poza tym są zwykle stosunkowo przystępne cenowo, i to mimo tego, że najczęściej budowane są w atrakcyjnych lokalizacjach. O zjawisku tym pisaliśmy już kilka miesięcy temu, w tekście „Mikromieszkania – świeży powiew na rynku nieruchomości?”.

Wygląda jednak na to, że nie wszyscy przyklasnęli tej koncepcji – wedle RP, do urzędników Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa dotrzeć miało wiele krytycznych opinii, których autorzy obawiali się m.in. wyraźnego zmniejszenia się powierzchni najmniejszych dostępnych na rynku mieszkań. Deweloperzy tłumaczą co prawda, że na takie małe mieszkania również jest duży popyt i że większość klientów absolutnie świadomie decyduje się na taki zakup… ostatecznie jednak tłumaczenia te najwyraźniej nie są wystarczające, stąd pomysł odgórnego określenia minimalnej powierzchni mieszkania.

Dodajmy, że informacje na razie nie zostały oficjalnie potwierdzone – przedstawiciele MIB nie wydali formalnego oświadczenia w tej sprawie.

Polish Businesswomen Congress 2016 – relacja Klubu Nieruchomości

Tegoroczna edycja Polish Businesswomen Congress – największego w Polsce spotkania kobiet biznesu – już za nami. Podczas zakończonej w sobotę imprezy ponad 2000 uczestniczek (oraz uczestników) miało możliwość wysłuchać 45 prezentacji i wystąpień osób, które omawiały najciekawsze i najważniejsze trendy społeczne i biznesowe, przekazywały praktyczną wiedzę nt. prowadzenia działalności gospodarczej, budowania relacji, zarządzania oraz mądrego inwestowania. Wśród prelegentów znalazła się również Joanna Pasterzak-Jarosz – pomysłodawczyni i prezes zarządu KlubNieruchomosci.pl. Joanna podczas swojego wystąpienia przedstawiła uczestnikom PBC 2016 korzyści wynikające z inwestowania w nieruchomości oraz wyjaśniła, jak dzięki wsparciu Klubu można szybko, sprawnie i korzystnie kupić dom/mieszkanie.

Tegoroczna konferencja Polish Businesswomen Congress była już piątą z kolei edycją tej imprezy. Spotkanie rozpoczęło się w piątkowy poranek występem dwóch wielkich gwiazd światowych scen operowych: Alicji Węgorzewskiej (dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej, laureatki Konkursu Polish Businesswoman Awards w kategorii Wybitna Osobowość) oraz Bogdana Kierejszy (kompozytora, skrzypka – kameralisty i solisty, który koncertował niemalże na wszystkich kontynentach).

Później nadszedł czas na część merytoryczną – wymienienie wszystkich prelegentów i wykładów, prelekcji czy paneli dyskusyjnych zajęłoby ogromnie dużo czasu, warto jednak wspomnieć, że pierwszego dnia imprezy wielkie zainteresowanie uczestników wzbudziły m.in. panel dyskusyjny „Z pasji do sukcesu”, wykład „Sukces i seks – czy idą w parze?” profesora Zbigniewa Lwa-Starowicza, prelekcja „Zdobywaj kontakty. O kwintesencji networkingu” Bartka Ślazyka (założyciela projektu wspierania przedsiębiorczości PWP) czy panel dyskusyjny „Sprawdzone pomysły na dochodowy biznes”.

O korzyściach z inwestowania w nieruchomości

Z naszego punktu widzenia najważniejszym momentem imprezy była jednak prezentacja poprowadzona przez Joannę Pasterzak-Jarosz – prezes zarządu Klubu Nieruchomości. Jej tematem było inwestowanie w nieruchomości – Joanna skupiła się na przedstawieniu uczestnikom korzyści wynikających z takiego lokowania kapitału oraz na wyjaśnieniu, dlaczego to właśnie ta forma inwestowania wydaje się obecnie jedną z najrozsądniejszych.

Podczas prezentacji szczegółowo omówiono cztery podstawowe rodzaje nieruchomości, w które warto inwestować – czyli mieszkania, apartamenty wakacyjne, grunty inwestycyjne oraz lokale usługowe. W każdym z tych wariantów Joanna przedstawiła specyfikę danej inwestycji, jej zalety oraz prognozy dot. stopy zwrotu – od 7% w przypadku mieszkań kupowanych jako inwestycje, do nawet 10% w przypadku lokali usługowych z komercyjnymi najemcami.

Ważnym elementem wystąpienia było przedstawienie roli naszego Klubu w procesie nabywania domu/mieszkania z myślą o celach inwestycyjnych – wyjaśnienie, na jakie dokładnie korzyści mogą liczyć Klubowicze (czyli np. kupowanie nieruchomości na preferencyjnych warunkach, łatwe i sprawne wyszukiwanie nieruchomości idealnie pasujących do ich preferencji i typu inwestycji itp.).

„Zainteresowanie naszą ofertą było ogromne – po prezentacji miałam okazję porozmawiać z wieloma jej uczestnikami, którym bardzo przypadła do gusty koncepcja Klubu Nieruchomości i którzy chcieli dowiedzieć się więcej o inwestowaniu w nieruchomości za naszym pośrednictwem. Nawiązałam wiele interesujących i perspektywicznych kontaktów biznesowych i miałam okazję podejrzeć kilka interesujących pomysłów, które być może z czasem wdrożymy również w naszym serwisie” – komentowała na gorąco Joanna Pasterzak-Jarosz.

Wszystkich zainteresowanych wystąpieniem Joanny zachęcamy do zapoznania się z przedstawioną przez nią na Polish Businesswomen Congress 2016 prezentacją – oczywiście, stanowiła ona jedynie część całej prelekcji, ale znaleźć w niej można mnóstwo interesujących informacji o rynku nieruchomości oraz korzyściach, na jakie liczyć mogą Klubowicze. Prezentację można znaleźć tutaj.

Konferencja formalnie zakończyła się późnym popołudniem w sobotę – koncertem na skrzypcach elektrycznych w wykonaniu Agnes Violin. Oprócz wystąpień typowo biznesowych, uczestnicy mogli również wziąć udział w pokazach mody, pokazach zabiegów medycyny estetycznej, a także podziwiać występy artystyczne.

Dodatkowe informacje o naszej ofercie oraz korzyściach wynikających z inwestowania w nieruchomości, można uzyskać kontaktując się z nami telefonicznie (+48 536 767 295) lub e-mailem (inwestycje@klubnieruchomosci.pl). Zapraszamy!

Klub Nieruchomości na Polish Businesswoman Congress 2016!

To już w tym tygodniu – w najbliższy piątek rozpocznie się kolejna edycja imprezy Polish Businesswoman Congress. Jest to jedyne w swoim rodzaju seminarium, w którym udział weźmie 2000 przedsiębiorczych osób, żądnych wiedzy, kontaktów oraz szukających nowych możliwości biznesowych. Dla nas tegoroczna edycja PBC jest szczególnie istotna, bowiem jedną z prelegentek będzie Joanna Pasterzak-Jarosz – prezes Klubu Nieruchomości – która opowie uczestnikom spotkania o idei Klubu oraz korzyściach z inwestowania w nieruchomości.

clipboard01Czy wiecie, że wedle statystyk Polki są najbardziej przedsiębiorczymi kobietami Europy? Panie stanowią aż 37% właścicieli polskich firm i 35% kadry menedżerskiej (wedle danych KE, na które powołuje się PKPP Lewiatan) – na tle Europy jest to znakomity wynik. Co więcej, Polska znajduje się wśród liderów w Unii Europejskiej pod względem samozatrudnienia kobiet, zaś polskie kobiety zdecydowanie częściej podejmują się prowadzenia działalności gospodarczej (wyprzedzając na tym polu swoje koleżanki żyjące w tak rozwiniętych gospodarczo krajach jak Wielka Brytania, Niemcy czy Francja).

Kobiety w biznesie

Polish Businesswoman Congress jest imprezą organizowaną właśnie z myślą o nich (choć oczywiście Panowie również są mile widziani) – aktywnych, przedsiębiorczych kobietach, które chcą poznać najnowsze trendy na rynku, nawiązać nowe relacje biznesowe, poszerzyć swoją wiedzę i zwiększyć potencjał swoich firm.

Wśród celów, które stawiają przed sobą organizatorzy konferencji, warto wymienić choćby:

  • Przedstawienie najważniejszych zadań stojących przed współczesnymi szefami i analiza kobiecego stylu zarządzania jako innowacyjnego modelu przywództwa,
  • Inspirowanie Kobiet Przedsiębiorczych, w rozwijaniu ich własnych firm, zwiększaniu skali działania i dążenia do większego wskaźnika rentowności,
  • Przekazanie praktycznej wiedzy i doświadczenia bezpośrednio od uznanych osobowości, międzynarodowych mówców,
  • Podkreślenie wysokiego poziomu przedsiębiorczości Polek na tle Unii Europejskiej i ich roli na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia: przykłady polskich businesswoman i z zagranicy,
  • Budowanie sieci kontaktów i systemu wzajemnego wsparcia na płaszczyźnie biznesowej,
  • Proponowanie koncepcji work-life balance,
  • Budowanie kooperacji pomiędzy polskimi a światowymi rynkami i wyznaczanie ścieżek nowych możliwości inwestycyjnych dla kobiet w różnych sektorach gospodarki.

Klub Nieruchomości, czyli dlaczego warto zainwestować w mieszkanie

W czasie dwóch dni imprezy swoje wystąpienia przedstawi 45 prelegentek i prelegentów – jesteśmy niezmiernie dumni, że jedną z nich będzie reprezentantka Klubu Nieruchomości, Joanna Pasterzak-Jarosz. Joanna jest pomysłodawcą i prezesem zarządu KlubNieruchomosci.pl oraz właścicielem Francusko-Polskiej kancelarii doradztwa gospodarczego. Dwukrotnie nominowano ją do nagrody Wybitny Polak we Francji (w kategorii Biznes, przyznawanej przez Fundację Polskiego Godła Promocyjnego Teraz Polska). Podczas swojego wystąpienia Joanna opowie o korzyściach z inwestowania w nieruchomości oraz o tym, jak nasz Klub pomaga w całym procesie kupowania mieszkania/domu. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na tę prelekcję – odbędzie się drugiego dnia konferencji (26.11) o godzinie 12.00.

Polish Businesswoman Congress 2016 odbywa się w Hotelu Gromada w Warszawie. Szczegółowe informacje o imprezie oraz o warunkach uczestnictwa znaleźć można na oficjalnej stronie konferencji.

Ceny mieszkań idą w górę?

W ostatnim czasie pojawiają się informacje o trwającym od kilku miesięcy wzroście cen mieszkań – w szczególności ma to dotyczyć dużych miast, w których wzrosty cen mają w niektórych przypadkach nawet przekraczać 8%. Zjawisko to niekoniecznie cieszyłoby osoby planujące zakup mieszkania czy domu dla siebie (choć stanowiłoby dobry prognostyk dla osób chcących potraktować kupienie nieruchomości jako inwestycję), jednak z obserwacji ekspertów Klubu Nieruchomości wynika raczej, że ceny na razie utrzymują się na stałym poziomie.

Informacje o tym, że ceny mieszkań wyraźnie rosną od kilku miesięcy pojawiły się ostatnio w mediach – wynikało z nich, że największe wzrosty odnotowywane są w dużych miastach, szczególnie w Krakowie i Wrocławiu, w których mieszkania podrożały w tym roku o 7-8%. Z drugiej strony, warto zauważyć, że wedle tych samych doniesień w innych dużych miastach wzrosty były mniejsze (zanotowano też spadki cen mieszkań – np. w Łodzi).

Warto tu przede wszystkim zauważyć, że taka sytuacja faktycznie może mieć miejsce w wybranych miastach (takie fluktuacje cen są zjawiskiem naturalnym), jednak wydaje się, że wyciąganie z tego ogólnego wniosku, że mieszkania we wszystkich dużych ośrodkach miejskich wyraźnie drożeją jest pewną przesadą.

Na podstawie analiz rynku wrocławskiego możemy jednak stwierdzić, że ceny mieszkań rosną wraz z postępem budowy danego projektu (nawet o 300-400 zł za m kw.). Warto więc się zastanowić, czy planując zakup mieszkania nie skupić się na inwestycjach pozostających na początkowych etapach budowy (czyli w fazie tzw. dziury w ziemi). Gwarantuje to nie tylko niższe ceny, ale również większy wybór i możliwość dobrania mieszkania idealnie pasującego do naszych potrzeb – pod względem rozkładu, powierzchni, stron świata czy kondygnacji. Oczywiście, w opinii niektórych klientów kupowanie mieszkania na tym etapie opatrzone jest pewnym ryzykiem – można je jednak zniwelować praktycznie do zera, decydując się na inwestycje prowadzone przez sprawdzonych deweloperów (oferty takich firm znajdziecie na Klubnieruchomosci.pl) lub oferowane przez renomowanych pośredników.

Jakich mieszkań szukamy?

Gwoli ciekawostki warto dodać, że wedle naszych analiz osoby planujące zakup nieruchomości jako inwestycji najczęściej decydują się na zakup mieszkań 2 pokojowych, o powierzchni ok. 45 m kw. Tacy inwestorzy poszukują również kawalerek – aczkolwiek takich mieszkań na rynku jest relatywnie mało.

Nabywcy poszukujący mieszkania dla siebie zwykle wybierają znacznie większe mieszkania – wedle naszych danych, zwykle są to mieszkania 3/4-pokojowe, o powierzchni od 60 do 80 m kw. Potwierdza to choćby serwis Mmpc.pl, w którym czytamy, że w ogólnej sprzedaży coraz szybciej rośnie udział mieszkań wielopokojowych (trzypokojowych i większych) oraz dwukondygnacyjnych, często traktowanych jako miejska alternatywa dla domu jednorodzinnego. „Ceny większych mieszkań są ogólnie wyższe, w ostatecznym rozrachunku wychodzą korzystniej za metr kwadratowy. Deweloperzy idąc za tym trendem oferują coraz więcej mieszkań mających ponad 100 metrów kwadratowych. Wydawać by się mogło, że będzie trudno je sprzedać. Sytuacja jest jednak zupełnie odwrotna…” – czytamy w artykule.

Dodajmy, że bogaty wybór takich nieruchomości – mieszkań o dużej powierzchni oraz dwukondygnacyjnych – znajdziecie w Klubie Nieruchomości. Polecamy m.in. inwestycje na wrocławskich Krzykach, Śródmieściu czy Krzykach/Grabiszynku.

Wyjazd na święta – jak zabezpieczyć na ten czas mieszkanie?

W najbliższych dniach znaczna część Polaków wyruszy w podróż, na kilka dni zostawiając mieszkania i domy bez opieki. Ten czas wyjątkowo sprzyja włamaniom, statystyki policyjne pokazują bowiem, że przestępcy chętnie korzystają z dającej się przewidzieć nieobecności lokatorów. Warto więc zapoznać się z poradami, które przynajmniej częściowo pomogą nam w zabezpieczeniu majątku przed kradzieżą.

Oto zestaw przygotowanych przez policję porad, które powinien wziąć pod uwagę każdy, opuszczający na kilka dni dom lub mieszkanie – np. w związku z wyjazdem na święta:

  • kieruj się zasadą ograniczonego zaufania – o wyjeździe z domu informuj jedynie najbliższą rodzinę i/lub zaufanych sąsiadów;
  • jeśli mieszkasz na chronionym osiedlu lub w monitorowanym budynku, poinformuj ochronę o wyjeździe;
  • zostaw klucze zaufanej osobie (na wszelki wypadek), możesz również poprosić, by w wolnej chwili weszła ona do mieszkania i zapaliła światło (da w ten sposób sygnał, że mieszkanie nie jest opuszczone);
  • poproś sąsiada o wyjmowanie korespondencji i ulotek ze skrzynki/drzwi – są one dla włamywacza wyraźnym sygnałem, że lokatorzy wyjechali;
  • rozważ kupienie programowalnego włącznika prądu – kosztuje kilkanaście złotych, a może skutecznie zasymulować obecność lokatorów (np. włączając w przypadkowych momentach światło lub radio);
  • nie nagrywaj poczty głosowej z informacją o wyjeździe na telefonie stacjonarnym – rozważ raczej przekierowanie rozmów na „komórkę” (przestępcy dzwonią niekiedy na numer stacjonarny, by sprawdzić, czy ktoś jest w domu);
  • starannie pozamykaj okna i drzwi.

Niezależnie od świątecznych wyjazdów, jest również kilka kwestii związanych z bezpieczeństwem, które warto wziąć pod uwagę na etapie urządzania, wykańczania lub kupowania nowego mieszkania. Drzwi, okna oraz zamki powinny cechować się odpowiednio wysoką jakością oraz poziomem odporności na włamanie. Ów poziom opisywany jest za pomocą tzw. klas bezpieczeństwa, od RC 1 (czyli drzwi/okna, które można otworzyć z pomocą najprostszych metod i narzędzi), aż po RC 6 (do tej klasy zaliczane są drzwi i okna, które „pokona” jedynie doświadczony włamywacz, wyposażony w specjalistyczny sprzęt i dysponujący odpowiednio długim czasem dostępu do nich).

W praktyce stolarka spełniająca najwyższe wymagania pod względem bezpieczeństwa stosowana jest zwykle raczej w obiektach specjalnego przeznaczenia, warto jednak wybrać rozwiązania o możliwie wysokim poziomie RC – włamywacze nie lubią ryzykować i widząc solidnie zabezpieczone mieszkanie raczej zrezygnują z forsowania drzwi/okien. W przypadku mieszkań zlokalizowanych na parterze warto również zainteresować się roletami antywłamaniowymi. W naszym serwisie znajdziecie wiele ofert nowych mieszkań i domów standardowo wyposażonych w skuteczne, odporne na włamania, zabezpieczenia (w tym m.in. inwestycję, w której spokój mieszkańcom zapewnia wielopoziomowy system bezpieczeństwa: oświetlenie terenu, częściowe ogrodzenie osiedla, system monitoringu z kamerami i ochroną fizyczną, domofon, drzwi antywłamaniowe do lokali i rolety zewnętrzne ma parterze – oto świetny przykład).

Oczywiście, mieszkanie lub dom powinny równie zostać ubezpieczone na wypadek włamania – przypominamy przy okazji, że osoby, które kupują nieruchomość za pośrednictwem Klubu Nieruchomości i biorą kredyt przy pomocy naszego doradcy, otrzymują do 1000 zł rabatu na ubezpieczenie nieruchomości (więcej informacji na ten temat znajdziecie na naszej stronie lub u naszych doradców –  +48 884 043 056).