Tag: nowe mieszkania

Inwestycja w mieszkanie lepsza niż lokata

Analitycy są zgodni – zainwestowanie w mieszkanie do wynajęcia jest obecnie bardziej korzystnym rozwiązaniem niż lokaty bankowe czy zakup obligacji. Zysk z lokat rzadko przekracza 3% w skali roku, podczas gdy odpowiednio przeprowadzony zakup mieszkania pod wynajem może pozwolić na osiągnięcie zwrotu z inwestycji przekraczającego 6 czy nawet 7%.

Jeszcze kilka lat temu zdecydowana większość mieszkań sprzedawanych w Polsce kupowana była przez inwestorów planujących zamieszkanie w nich – dziś, jak donosi Interia.pl, nawet 1/3 wszystkich nowych lokali kupowana jest w celach inwestycyjnych. Nic dziwnego, nieruchomości od dawna uważane są wszak za jedną z najbezpieczniejszych inwestycji – oczywiście, o ile zakup jest odpowiednio zaplanowany i przemyślany (szczerzej pisaliśmy o tym zagadnieniu w naszym poradnikowym cyklu – polecamy).

Ze statystyk przytaczanych przez serwis Interia.pl wynika, że zjawisko to dotyczy przede wszystkim dużych miast – głównie ośrodków akademickich (oraz miast położonych w ich bezpośredniej okolicy), w których popyt na lokale do wynajęcie jest ogromny właśnie za sprawą studentów. Przeciętne mieszkanie kupowane z myślą o wynajmie jest jedno- lub dwupokojowe (takie lokale są bowiem zwykle najczęściej poszukiwane przez osoby zainteresowane wynajęciem).

Inwestorzy szukają takich lokali zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym – oba mają swoje zalety. Przewagą lokali z rynku pierwotnego – docenianą przez osoby zainteresowane zakupem – jest fakt, iż mogą być one gotowe do wynajęcia w momencie zakupu (to kwestia ustaleń z deweloperem), więc nabywca nie musi prowadzić kosztownego remontu, obawiać się jakichś „niespodzianek” w postaci wad ukrytych itp. Zaletą jest również większy wybór takich lokali oraz to, że osoby poszukujące mieszkania do wynajęcia zwykle preferują nowe lokale.

Z wyliczeń analityków wynika, że inwestując w mieszkanie do wynajęcia i kupując je w rozsądnej, rynkowej cenie (pomijając skrajności – najtańsze mieszkania często położone są w mniej atrakcyjnej okolicy, co czyni je mniej pożądanymi na rynku, zaś najdroższe trudniej wynająć z uwagi na wysokie ceny), możemy liczyć na zwrot z inwestycji od 5 do nawet 6% w skali roku. Wartość ta może się różnić choćby w zależności od miasta, w którym znajduje się mieszkanie, standardu wykończenia, dokładnej lokalizacji itp. – warto jednak odnotować,  że właściwie w każdym wariancie zysk będzie dwukrotnie wyższy niż w przypadku lokaty bankowej czy zakupu obligacji.

Takie kalkulacje uwzględniają oczywiście koszty związane z przygotowaniem mieszkania do wynajmu, utrzymywania go i niezbędnych napraw, a także fakt, iż w przebiegu wynajmu zdarzają się przerwy (niezbędne choćby do odświeżenia lokalu przed kolejnym wynajęciem).

Warto odnotować, że zalety wynikające z inwestowania w nieruchomości na wynajem dostrzegają nie tylko inwestorzy indywidualni, ale również fundusze inwestycyjne (a może przede wszystkim one?). Przed kilkoma dniami ujawniono np., iż fundusz Bouwfonds European Residential Fund (BERF) zainwestował w mieszkania na wynajem w centrum Krakowa. Instytucja kupiła tam trzy budynki w nowej inwestycji, w których powstanie ponad 250 mieszkań na wynajem (poinformował o tym serwis Muratorplus.pl).

Na koniec warto podkreślić, że planując inwestycyjny zakup mieszkania warto zasięgnąć opinii ekspertów, którzy doskonale orientują się w sytuacji na rynku oraz potrafią ocenić i przewidzieć atrakcyjność danej inwestycji. Członkowie Klubu Nieruchomości mogą w tym celu skontaktować się z naszymi specjalistami, którzy pomogą nie tylko w wyborze odpowiedniego lokalu i inwestycji, ale również w uzyskaniu najbardziej atrakcyjnych warunków zakupu oraz finansowania. Zapraszamy do kontaktu – wszelkie informacje znaleźć można na stronie KlubNieruchomosci.pl.

25 metrów kw. – minimalna powierzchnia mieszkania?

Rząd pracuje nad nowymi regulacjami, które wprowadzić mają minimalną dopuszczalną powierzchnię, którą musi mieć lokal by mógł być nazywany mieszkaniem – informuje dziennik Rzeczpospolita. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, mogą one skomplikować sytuację deweloperów budujących (lub planujących budować) tzw. mikroapartamenty, czyli mieszkania o niewielkiej powierzchni, często nie przekraczającej kilkunastu metrów kwadratowych.

Jeśli doniesienia RP się potwierdzą, będzie to oznaczało istotną zmianę w polskich przepisach dotyczących budownictwa mieszkaniowego – po raz pierwszy pojawi się w nich coś takiego, jak minimalna dopuszczalna powierzchnia całego mieszkania. Obecnie przepisy nie regulują tego precyzyjnie, opisują bowiem tylko powierzchnię minimalną poszczególnych pomieszczeń w małych mieszkaniach – a nie powierzchnię całego lokalu. Wedle aktualnie obowiązujących regulacji, minimalna wielkość pokoju w kawalerce to 16,2 m kw., zaś szerokość pokoju sypialnego dla 1 osoby to 2,2 m (2,7 m w przypadku dwóch osób). Przepisy określają również minimalną powierzchnię kuchni – 1,8 m w przypadku mieszkania jednopokojowego i 2,4 m w mieszkaniach wielopokojowych.

Zmiana koncepcji

De facto nowe przepisy będą więc oznaczały podniesienie limitu minimalnej powierzchni lokalu, który będzie mógł być nazywany mieszkaniem. Wedle aktualnych przepisów, na taki status mogą liczyć lokale o powierzchni ok. 20-22 metrów (taka wartość wynika ze zsumowania poszczególnych ustawowych „,minimów”) – na nowych zasadach mieszkanie będzie musiało mieć min. 25 m. kw.

Plany rządu są pewnym zaskoczeniem, ponieważ zaledwie kilka miesięcy temu (w sierpniu 2016 r.) pojawiły się doniesienia o zamiarze zupełnego zniesienia regulacji w tej dziedzinie – tzn. wykreślenia z przepisów pojęcia „minimalnej dopuszczalnej powierzchni” poszczególnych pomieszczeń oraz całego mieszkania. Zdaniem ekspertów, była to świetna wiadomość m.in. dla deweloperów zamierzających wprowadzić do oferty tzw. mikroapartementy, czyli niewielkie lokale, budowane z myślą o młodych lub dużo podróżujących nabywcach, którzy w domu spędzają stosunkowo niewiele czasu lub po prostu na razie nie chcą inwestować dużych sum w nieruchomości.

„Nie” dla mikroapartamentów?

Większość dostępnych na Zachodzie mikromieszkań oferowana jest przez deweloperów w pełni wykończona, gotowa do zamieszkania. Są niewielkie, więc bez trudu można je utrzymać w czystości… a poza tym są zwykle stosunkowo przystępne cenowo, i to mimo tego, że najczęściej budowane są w atrakcyjnych lokalizacjach. O zjawisku tym pisaliśmy już kilka miesięcy temu, w tekście „Mikromieszkania – świeży powiew na rynku nieruchomości?”.

Wygląda jednak na to, że nie wszyscy przyklasnęli tej koncepcji – wedle RP, do urzędników Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa dotrzeć miało wiele krytycznych opinii, których autorzy obawiali się m.in. wyraźnego zmniejszenia się powierzchni najmniejszych dostępnych na rynku mieszkań. Deweloperzy tłumaczą co prawda, że na takie małe mieszkania również jest duży popyt i że większość klientów absolutnie świadomie decyduje się na taki zakup… ostatecznie jednak tłumaczenia te najwyraźniej nie są wystarczające, stąd pomysł odgórnego określenia minimalnej powierzchni mieszkania.

Dodajmy, że informacje na razie nie zostały oficjalnie potwierdzone – przedstawiciele MIB nie wydali formalnego oświadczenia w tej sprawie.

Ceny mieszkań idą w górę?

W ostatnim czasie pojawiają się informacje o trwającym od kilku miesięcy wzroście cen mieszkań – w szczególności ma to dotyczyć dużych miast, w których wzrosty cen mają w niektórych przypadkach nawet przekraczać 8%. Zjawisko to niekoniecznie cieszyłoby osoby planujące zakup mieszkania czy domu dla siebie (choć stanowiłoby dobry prognostyk dla osób chcących potraktować kupienie nieruchomości jako inwestycję), jednak z obserwacji ekspertów Klubu Nieruchomości wynika raczej, że ceny na razie utrzymują się na stałym poziomie.

Informacje o tym, że ceny mieszkań wyraźnie rosną od kilku miesięcy pojawiły się ostatnio w mediach – wynikało z nich, że największe wzrosty odnotowywane są w dużych miastach, szczególnie w Krakowie i Wrocławiu, w których mieszkania podrożały w tym roku o 7-8%. Z drugiej strony, warto zauważyć, że wedle tych samych doniesień w innych dużych miastach wzrosty były mniejsze (zanotowano też spadki cen mieszkań – np. w Łodzi).

Warto tu przede wszystkim zauważyć, że taka sytuacja faktycznie może mieć miejsce w wybranych miastach (takie fluktuacje cen są zjawiskiem naturalnym), jednak wydaje się, że wyciąganie z tego ogólnego wniosku, że mieszkania we wszystkich dużych ośrodkach miejskich wyraźnie drożeją jest pewną przesadą.

Na podstawie analiz rynku wrocławskiego możemy jednak stwierdzić, że ceny mieszkań rosną wraz z postępem budowy danego projektu (nawet o 300-400 zł za m kw.). Warto więc się zastanowić, czy planując zakup mieszkania nie skupić się na inwestycjach pozostających na początkowych etapach budowy (czyli w fazie tzw. dziury w ziemi). Gwarantuje to nie tylko niższe ceny, ale również większy wybór i możliwość dobrania mieszkania idealnie pasującego do naszych potrzeb – pod względem rozkładu, powierzchni, stron świata czy kondygnacji. Oczywiście, w opinii niektórych klientów kupowanie mieszkania na tym etapie opatrzone jest pewnym ryzykiem – można je jednak zniwelować praktycznie do zera, decydując się na inwestycje prowadzone przez sprawdzonych deweloperów (oferty takich firm znajdziecie na Klubnieruchomosci.pl) lub oferowane przez renomowanych pośredników.

Jakich mieszkań szukamy?

Gwoli ciekawostki warto dodać, że wedle naszych analiz osoby planujące zakup nieruchomości jako inwestycji najczęściej decydują się na zakup mieszkań 2 pokojowych, o powierzchni ok. 45 m kw. Tacy inwestorzy poszukują również kawalerek – aczkolwiek takich mieszkań na rynku jest relatywnie mało.

Nabywcy poszukujący mieszkania dla siebie zwykle wybierają znacznie większe mieszkania – wedle naszych danych, zwykle są to mieszkania 3/4-pokojowe, o powierzchni od 60 do 80 m kw. Potwierdza to choćby serwis Mmpc.pl, w którym czytamy, że w ogólnej sprzedaży coraz szybciej rośnie udział mieszkań wielopokojowych (trzypokojowych i większych) oraz dwukondygnacyjnych, często traktowanych jako miejska alternatywa dla domu jednorodzinnego. „Ceny większych mieszkań są ogólnie wyższe, w ostatecznym rozrachunku wychodzą korzystniej za metr kwadratowy. Deweloperzy idąc za tym trendem oferują coraz więcej mieszkań mających ponad 100 metrów kwadratowych. Wydawać by się mogło, że będzie trudno je sprzedać. Sytuacja jest jednak zupełnie odwrotna…” – czytamy w artykule.

Dodajmy, że bogaty wybór takich nieruchomości – mieszkań o dużej powierzchni oraz dwukondygnacyjnych – znajdziecie w Klubie Nieruchomości. Polecamy m.in. inwestycje na wrocławskich Krzykach, Śródmieściu czy Krzykach/Grabiszynku.

Mieszkanie Plus – eksperci mają wątpliwości

Rozwijany w ramach Narodowego Programu Mieszkaniowego projekt Mieszkanie Plus jest pomysłem rządu na „hurtowe” rozwiązanie wielu problemów związanych z polskim budownictwem mieszkaniowym. Niedawno ogłoszono formalnie uruchomienie projektu oraz zapowiedziano rozpoczęcie pierwszych inwestycji. W założeniach Mieszkanie Plus ma podziałać stymulująco na rynek mieszkaniowy i zapewnić Polakom łatwiejszy dostęp do własnego M – specjaliści mają jednak wątpliwości, czy cel ten faktycznie da się zrealizować.

clipboard01Garść wątpliwości dot. nowego rządowego programu mieszkaniowego przedstawia Newsweek.pl, cytując m.in. ekspertów z zakresu budownictwa i rynku nieruchomości – oto najważniejsze z nich:

– wedle deklaracji rządu program startuje jednocześnie w 17 miejscowościach – problem w tym, że tylko jedno z nich (Poznań) jest miastem powyżej 500 tys. mieszkańców (a to właśnie w największych miastach odnotowuje się największe problemy z dostępem do mieszkań).

– program nie będzie dostępny (przynajmniej w pierwszej fazie – miejmy nadzieję, że z czasem to się zmieni) w połowie polskich województw.

– po pierwszym roku funkcjonowania Mieszkanie Plus ma zostać oddanych do użytku tylko 6 tys. mieszkań. To zaskakująco mało, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że program ma obowiązywać przez 6 lat i w tym czasie rząd deklaruje wybudowanie 300 tys. mieszkań.

– podawane przez twórców programu niskie koszty budowy mieszkań sugerują, że większość budynków wznoszonych w ramach Mieszkanie Plus wykonana będzie w technologii wielkopłytowej, zaś mieszkania będą charakteryzowały się niskim standardem wykończenia. Statystyki pokazują jednak, że takie mieszkania cieszą się stosunkowo niskim zainteresowaniem.

– do zrealizowania celów założonych przez twórców programu niezbędne będzie znaczne zwiększenie zatrudnienia w branży budowalnej – problem w tym, że już w tej chwili firmy z tego segmentu mają poważne problemy ze znalezieniem odpowiedniej liczby wykwalifikowanych pracowników.

Oczywiście, zaznaczyć należy, że znaczna część powyższych problemów może być związana z etapem „startowym” wdrażania programu Mieszkanie Plus. Niewykluczone jest również, że rząd ma już pomysły na ich rozwiązanie – aczkolwiek na razie pomysłodawcy projektu nie zdradzają zbyt wielu szczegółów dotyczących kwestii jego realizowania.

Więcej informacji znaleźć można w serwisie Newsweek.pl, w tekście „Mieszkanie Plus”, czyli mieszkaniowy półprodukt. O rządowym programie pisaliśmy na naszym blogu już wcześniej, m.in. w tekście „Narodowy Program Mieszkaniowy (Mieszkanie Plus) – kiedy i dla kogo?”.

Ostatnia szansa na skorzystanie z MDM? Przegląd ofert Klubu Nieruchomości

Rząd już kilka miesięcy temu poinformował o planach zrezygnowania z programu Mieszkanie dla Młodych – formalnie jednak ów program wciąż działa i wciąż można starać się o pozyskanie środków w ramach MDM. Tym bardziej, że ofert nowych mieszkań dostępnych dla beneficjentów Mieszkania dla Młodych nie brakuje…

Program MDM cieszy się tak dużą popularnością, że przyjmowanie wniosków o dofinansowanie na rok 2016 zakończono już w marcu tego roku, a na rok 2017 – w wakacje. Nie znaczy to jednak, że dopłat nie można już uzyskać; choć program ma być wygaszany, to wciąż można starać się pozyskać środki na rok 2018. Później Mieszkanie dla Młodych ma zostać zastąpione przez nowy, ogłoszony niedawno program Mieszkanie+ (jego założenia ogłosił niedawno rząd – pisaliśmy o tym w tekście „Narodowy Program Mieszkaniowy (Mieszkanie+) – kiedy i dla kogo?”.

Teraz warto jednak kuć żelazo póki gorące i skorzystać z MDM póki program obowiązuje – oto przegląd najciekawszych ofert nowych mieszkań dostępnych z możliwością skorzystania z dofinansowania (do nawet 90 000 zł), dostępnych w serwisie KlubNieruchomosci.pl.


Fabryczna-Stabłowice:

  • nowe mieszkania z tarasami i balkonami
  • własny klub fitness sklepy
  • edukacja i przychodnie na miejscu
  • dobra komunikacja – 4 linie autobusowe
  • pomieszczenia na wózki, rowery,
  • plac zabaw

Krzyki:

  • miejsce dla lubiących aktywne spędzać czas
  • doskonale skomunikowane z centrum miasta
  • bliskość Parku Klecińskiego
  • ekologiczne materiały i nowoczesna architektura

Śródmieście:

  • nowe mieszkania 2, 3, 4 pokojowe
  • tylko 2km od centrum Wrocławia
  • w okolicy przedszkole, szkoła podstawowa, gimnazjum i liceum
  • łatwy dojazd do obwodnicy śródmiejskiej i AOW
  • możliwość skorzystania z dopłaty MDM

Krzyki-Księże Wielkie:

  • nowe, komfortowe mieszkania 2-, 3- i 4-pokojowe
  • własny fitness i osiedlowy klub mieszkańca
  • plac rekreacyjny do gry w piłkę
  • ochrona i monitoring, ogrzewanie miejskie
  • garaże podziemne i komórki lokatorskie

Psie Pole:

  • nowe, komfortowe mieszkania 2, 3 i 4 pokojowe
  • outdoor fitness i plac zabaw
  • ogrzewanie miejskie
  • windy, garaże podziemne i komórki lokatorskie
  • inwestycja pod wynajem

Krzyki:

  • 4km od centrum Wrocławia, 6km od Rynku
  • miejsca rekreacyjne
  • plac zabaw dla dzieci
  • miejsca postojowe zewnętrzne i w garażu podziemnym,

Fabryczna:

  • nowe, mieszkania 1, 2, 3 pokojowe
  • w sąsiedztwie dwóch parków
  • dobry dojazd do centrum
  • dostępność dla osób niepełnosprawnych
  • możliwość połączenia wybranych lokali

Psie Pole:

  • mieszkania 2-, 3-pokojowe
  • termin wybudowania I kw. 2017
  • garaże i komórki lokatorskie
  • nowe mieszkania z balkonami lub tarasami (parter)
  • mieszkania na parterze z roletami zewnętrznymi

Więcej ofert objętych programem MDM znaleźć można na stronie KlubNieruchomosci.pl.

Narodowy Program Mieszkaniowy (Mieszkanie Plus) – kiedy i dla kogo?

Przed kilkoma dniami przedstawiciele rządu oficjalnie potwierdzili, że wkrótce oficjalnie ruszy Narodowy Program Mieszkaniowy – projekt, który ma wspierać nabywców mieszkań i docelowo zastąpić program Mieszkanie dla Młodych. Działania związane z NPM mają wystartować jeszcze w tym roku, zaś pierwsze inwestycje objęte programem powinny ruszyć w 2018 r.

skyscraper-1482844_1280„Rząd uruchomi Narodowy Program Mieszkaniowy (NPM), który po wdrożeniu programu „Rodzina 500+”, będzie jego kolejnym, priorytetowym przedsięwzięciem. To drugi, bardzo ważny element wsparcia polskich rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Zapewnienie mieszkania stanowi podstawę do tworzenia bezpiecznej przyszłości polskim rodzinom (…) Podkreśleniem rangi problematyki mieszkaniowej w polityce rządu będzie powołanie Krajowej Rady Mieszkaniowej – organu doradczo-oceniającego przy premierze. Wejdą do niej eksperci specjalizujący się w tematyce mieszkaniowej, w tym osoby wyznaczone przez instytucje pozarządowe” – zapowiadają w oficjalnym komunikacie przedstawiciele Kancelarii Premiera.

„Mieszkanie Plus” – o co w tym chodzi?

Z zapowiedzi przedstawicieli rządu wynika, że NPM będzie kompleksowym projektem adresowanym do wszystkich Polaków borykających się z brakiem samodzielnego mieszkania – będą mogły z niego skorzystać rodziny, osoby myślące o założeniu rodziny oraz osoby samotne. Z programu będzie mógł skorzystać każdy, bez względu na wiek. Program składać się ma z działań regulacyjnych i finansowych, przewidujących wsparcie z budżetu państwa dla rodzin o niskich lub przeciętnych dochodach.

Wśród celów stawianych przed programem przez jego twórców warto wymienić m.in.:

  • zwiększenie dostępu do mieszkań dla osób o dochodach uniemożliwiających ich nabycie lub wynajęcie po cenach komercyjnych:
  • zwiększenie podaży mieszkań o niskim czynszu;
  • obniżenie kosztów budowy mieszkań, w szczególności przez wykorzystanie gruntów publicznych pod budownictwo mieszkaniowe oraz optymalnych technologii i projektów architektonicznych;
  • zachęcanie do systematycznego oszczędzania na cele mieszkaniowe;
  • ułatwienie podmiotom instytucjonalnym inwestowania na rynku mieszkań na wynajem.

„Chodzi o zwiększenie liczby mieszkań przypadających na 1000 mieszkańców – do 2030 r. liczba mieszkań przypadająca na 1 tys. mieszkańców powinna osiągnąć średnią Unii Europejskiej, co oznacza wzrost z 363 do 435 mieszkań na 1000 osób” – tłumaczy Kancelaria Premiera.

Ile będą kosztować mieszkania?

construction-1510561_1920Twórcy programu planują dwa warianty „korzystania” z nieruchomości objętych programem – w ramach klasycznego wynajmu oraz wynajmu z docelowym zakupem. Z pierwszych wyliczeń, prezentowanych m.in. przez Tvn24bis.pl wynika, że wynajem miałby kosztować od 10 do 20 zł za 1 m kw. (ostateczna stawka zależeć będzie od kilku czynników, m.in. od lokalizacji). „W opcji najmu z docelowym wykupem mieszkania stawka czynszu ma wynieść ok. 12-24 zł za metr kwadratowy. W każdej chwili będzie można zrezygnować z opcji dojścia do własności. Wtedy najemca otrzyma zwrot 20-proc. nadpłaty. Ponadto – jeśli w trakcie najmu sytuacja materialna najemcy pogorszy się – będzie miał możliwość spłaty czynszu ze środków zgromadzonych na poczet własności” – czytamy w serwisie.

Dodajmy, że NPM przewiduje również silne stymulowanie budownictwa czynszowego – środki przeznaczone na ten cel mają trafiać bezpośrednio do gmin (które mają angażować się w budownictwo jako jeden z inwestorów – obok spółdzielni, deweloperów itp.) – a także wprowadzenie mechanizmu oszczędzania na cele mieszkaniowe w tzw. Indywidualnych Kont Mieszkaniowych (prowadzonych w bankach i SKOK-ach).

Skąd środki?

Obok środków pozyskiwanych przez Narodowy Fundusz Mieszkaniowy, pieniędzy budżetowych, poszczególne działania programu będą finansowane również z innych środków publicznych (Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, fundusze europejskie), a także ze środków prywatnych, np. gromadzonych w funduszach inwestycyjnych finansujących budowę nowych mieszkań.

Kiedy?

Oficjalny terminarz prac nad NPM przewiduje, że już w tym roku rozpoczną się prace legislacyjne i przygotowawcze, które potrwają przez cały rok 2017. W 2018 powinny wystartować pierwsze inwestycje, a pierwsze mieszkania objęte programem zostaną oddane do użytku w 2019 r.

Mieszkania dla Młodych wciąż dostępne

Nowy program prawdopodobnie zastąpi prowadzony od kilku lat program wspierania mieszkalnictwa Mieszkanie dla Młodych. Obecnie jest on jednak wciąż dostępny (wedle planów, ma tak być do 2018 r.). Na rynku znaleźć można atrakcyjne oferty nowych mieszkań oferowanych z możliwością skorzystania z MdM – wiele z nich dostępnych jest w serwisie KlubNieruchomosci.pl.

Dodajmy, że o NPM pisaliśmy już kilka tygodni temu, w tekście „Program Mieszkanie Plus – o co w tym chodzi?”.

Lutynia – spokojne miejsce koło Wrocławia

Osoby poszukujące mieszkania we Wrocławiu nie mają ostatnimi czasy problemów z wyborem lokalu – w stolicy Dolnego Śląska buduje się naprawdę dużo, i to bardzo zróżnicowanych mieszkań. Nie brakuje również atrakcyjnych miejsc do zamieszania w bezpośredniej okolicy miasta, idealnych dla osób, które chcą mieszkać na tyle blisko Wrocławia, by bez problemu dojeżdżać do pracy, ale jednocześnie na tyle daleko, by spokojnie odpoczywać daleko od wielkomiejskiego zgiełku. Idealnym przykładem jest Lutynia – niewielka, spokojna i coraz lepiej skomunikowana z miastem miejscowość nieopodal Leśnicy.

Historia Lutyni sięga co najmniej XIV wieku – to z tego okresu pochodzi wielokrotnie potem przebudowywany kościół parafialny św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, w którym do dziś podziwiać można fantastyczne zabytki, takie jak np. wykonane z kamienia sakramentarium z XV w. czy figura św. Anny Samotrzeciej (XVI w. ). Zdecydowanie warto też zwiedzić okolice cmentarza (gdzie zachował się mur obronny z XVII wieku, z bastejami i bramą wjazdową), zabytkowy budynek dawnego Muzeum Bitwy pod Lutynią (jednego z ważniejszych starć III wojny pruskiej) czy wiatrak „koźlak”.

Zabytki… i nowoczesne mieszkania

Ale dzisiejsza Lutynia żyje nie tylko historią – to jednocześnie miejscowość na wskroś nowoczesna, „wyposażona” we wszelkie niezbędne w dzisiejszym świecie obiekty użyteczności publicznej. Są tu: szkoła podstawowa, gimnazjum, biblioteka, sala sportowa, świetlica wiejska, boisko trawiaste do piłki nożnej oraz Orlik, a w planach jest m.in. wybudowanie przedszkola. Do dyspozycji mieszkańców jest również przychodnia Dolmed, liczne sklepy (spożywcze i AGD – planowane jest też wybudowanie marketu), a także restauracja oraz hurtownia budowlana.

Nic więc dziwnego, że Lutynią coraz bardziej interesują się osoby poszukujące nowego mieszkania w bezpośredniej bliskości Wrocławia, którym zależy na spokoju i kontakcie z przyrodą. Rynek wtórny w okolicy siłą rzeczy nie oferuje zbyt dużego wyboru, jednak w Lutyni działają już deweloperzy, oferujący atrakcyjnie zaprojektowane i dostępne w przystępnych (m.in. z uwagi na pewną odległość od centrum miasta) cenach.

Warto tu wspomnieć przede wszystkim o Osiedlu Lutynia. Wśród dostępnych w KlubNieruchomosci.pl ofert znaleźć można nowe mieszkania o powierzchni od 40 do nawet ponad 67 metrów kwadratowych – dostępne są one w ramach 2 inwestycji: mieszkania Rondo oraz mieszkania ul. Pogodna.
lutynia-pogodna_04

Wszystkie oferty dostępne są w ramach programów promocyjnych – ich nabywcy skorzystać mogą z promocji Okazje Zakupowe (np. Wykończenie mieszkania 15% taniej) oraz Bonusy Klubowe, a także programu Mieszkanie dla Młodych.

Świetny dojazd do Wrocławia

Dodajmy, że zachodnie okolice Wrocławia w ostatnim czasie stają się coraz lepiej skomunikowanym rejonem Dolnego Śląska – po wybudowaniu obwodnicy autostradowej znacząco usprawnił się dojazd do północnych i południowych dzielnic, a budowana już obwodnica Leśnicy wkrótce jeszcze bardziej ułatwi podróżowanie do/z Lutyni. Nowe możliwości otwierają się również przed użytkownikami komunikacji miejskiej – na początku września uruchomiono nową linię autobusową 938, wożącą pasażerów z Leśnicy do Lutyni (dojazd z Leśnicy do Wrocławia jest bardzo sprawny, dzięki linii tramwajowej przemieszczającej się wydzielonym torowiskiem). Planowane jest również przedłużenie do Lutyni linii autobusowej nr 138.

Koniec wakacji – czas ożywienia w branży nieruchomości

nrMiesiące wakacyjne są zwykle czasem zastoju na rynku nieruchomości – mimo iż ofert nie brakuje, wielu klientów odkłada decyzję o zakupie nowego mieszkania czy domu na „po urlopie”. Wakacje właśnie się kończą, więc wkrótce możemy spodziewać się ożywienia w tym segmencie rynku – zapowiadają specjaliści z KlubNieruchomosci.pl. A to oznacza, że wciąż jeszcze jest świetny moment na poszukiwanie atrakcyjnych okazji – tych na rynku jest całkiem sporo, bowiem wakacyjny przestój sprawił, iż deweloperzy stali się skłonni do ustępstw i promocji…

Przez ostatnich kilkanaście tygodni obserwowaliśmy standardowy, sezonowy przestój – ze statystyk Klubu wynika, że w czasie wakacji wyraźnie (średnio o 1/4) spada liczba zawieranych transakcji zakupu nieruchomości (domów oraz mieszkań). „Było to szczególnie widoczne w przypadku klientów kupujących nowe nieruchomości dla siebie, z myślą o zamieszkaniu w nich – osoby z tej grupy zwykle wolą wstrzymać się z decyzją o zakupie i procedowaniem transakcji do września czy października. Nie chcą one podejmować teraz  żadnych działań, bojąc się ewentualnych opóźnień i przestojów – zarówno po stronie swojej, jak i dewelopera czy banku” – komentuje Piotr Bagiński, wiceprezes KlubNieruchomosci.pl

Powrotu do normy na rynku nieruchomości możemy w tej sytuacji spodziewać się na przełomie września i października, wraz z zakończeniem sezonu urlopowego. „Z naszych doświadczeń wynika, że sytuacja unormuje się w październiku – wtedy możemy spodziewać się wręcz pewnego „odbicia”, ponieważ klienci zaczną realizować projekty i plany zakupowe wstrzymane na czas wakacji” – podsumowuje P. Bagiński.

A skoro do „powakacyjnego” odbicia na rynku nieruchomości pozostało jeszcze kilka tygodni, to warto odnotować, że wciąż jest znakomity czas na szukanie, rezerwowanie i kupowanie nieruchomości, ponieważ w związku z przekładaniem decyzji o zakupie przez część klientów, wybór ofert jest nieco większy, a deweloperzy – bardziej skłonni do ustępstw i negocjacji cenowych. „Nasze doświadczenia pokazują, że można znaleźć oferty z upustami sięgającymi 10% wartości nieruchomości czy bonusami w postaci kompleksowego wykończenia mieszkania w cenie nieruchomości” – mówi przedstawiciel KlubNieruchomości.pl.

Oczywiście, najlepszy wybór promocji znajdziecie zawsze w ofercie naszego serwisu przez cały rok (wszak na tym polega unikatowość oferty Klubu Nieruchomości) – zapraszamy na www.klubnieruchomosci.pl. Z pomocą dostępnej na stronie wyszukiwarki bez problemu znaleźć  można oferty idealnie spełniające wymagania naszych klientów – zarówno pod względem typu i powierzchni mieszkania lub domu, jak i jego lokalizacji oraz dostępnego zestawu promocji.

Mikromieszkania – wkrótce bez limitów?

Wedle obowiązujących obecnie przepisów, mieszkaniem można nazwać lokal, w którym pokój dzienny ma minimum 16 m kw. – a całe mieszkanie ok. 20 m kw. (bowiem do owych 16 doliczyć wszak trzeba kuchnie i łazienkę). Być może jednak w niedługim czasie sytuacja się zmieni, bowiem Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zamierza znieść limity dotyczące minimalnej powierzchni pokoi, łazienek czy kuchni w mieszkaniach. Zdaniem ekspertów, może to pozytywnie wpłynąć na rynek nieruchomości w Polsce.

microWydaje się, że ministerstwo chce w ten sposób zareagować na rosnącą popularność tzw. mikromieszkań – niewielkich lokali, budowanych z myślą o młodych lub dużo podróżujących nabywcach, którzy w domu spędzają stosunkowo niewiele czasu lub po prostu na razie nie chcę inwestować dużych sum w nieruchomości.

Mikromieszkanie jest dla takich użytkowników idealnym rozwiązaniem – większość z nich oferowana jest przez deweloperów w pełni wykończona, gotowa do zamieszkania. Są niewielkie, więc bez trudu można je utrzymać w czystości… a poza tym są zwykle stosunkowo przystępne cenowo, i to mimo tego, że najczęściej budowane są w atrakcyjnych lokalizacjach. O zjawisku tym pisaliśmy już kilka miesięcy temu, w tekście „Mikromieszkania – świeży powiew na rynku nieruchomości?”.

Okazuje się jednak, że w myśl obowiązujących obecnie przepisów, owe lokale – których powierzchnia niekiedy nie przekracza nawet 15 m kw. – formalnie nie mogą być nazywane mieszkaniami. Dlatego też deweloperzy często używają obecnie w materiałach promocyjnych fraz nieco „obchodzących” ten problem – stąd wysyp ofert sprzedaży właśnie „mikromieszkań” czy „mikroapartamentów”.

Zdaniem ekspertów, zmiana uwarunkowań prawnych w tym zakresie może znacząco zwiększyć zainteresowanie takimi lokalami – i to zarówno wśród inwestorów indywidualnych (którzy często kupują mikromieszkania z myślą o wynajmie), jak i samorządów, które mogą być zainteresowane budowaniem nowych mieszkań socjalnych o niewielkim metrażu, np. dopasowanych do potrzeb specyficznych lokatorów (osób starszych, niepełnosprawnych lub takich, które nie są w stanie poradzić sobie z utrzymaniem większych lokali).

Niestety, na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zamierza wprowadzić opisane powyżej zmiany w przepisach – przedstawiciele resortu nie podają tej informacji.

GUS o polskim rynku nieruchomości: więcej… mniejszych mieszkań

Główny Urząd Statystyczny podał właśnie interesujące statystyki dot. polskiego rynku nieruchomości. Dowiadujemy się z nich m.in., że w pierwszych sześciu miesiącach bieżącego roku polscy deweloperzy oddali do użytku ponad 73 tys. nowych mieszkań – czyli o ponad 15% więcej niż w tym samym okresie roku poprzedniego. Co ciekawe, odnotowano również wyraźne zmniejszenie się średniej powierzchni przeciętnego nowego mieszkania…

6648572531_46050428ef_bTak wysoki wzrost liczby nowych mieszkań jest świetną wiadomością – szczególnie, że rok temu odnotowano w tym segmencie delikatny spadek (w pierwszym półroczu 2015 r. do użytku oddano o prawie 4% mniej mieszkań niż w pierwszym i drugim kwartale roku 2014.).

GUS podaje również, że największy wzrost nastąpił w przypadku mieszkań budowanych z myślą o wynajmie i sprzedaży – wyniósł on 45,5%, co przekłada się na blisko 35 tys. mieszkań. Wyraźne wzrosty odnotowano również w budownictwie mieszkaniowym oraz społecznym czynszowym (w pierwszym kwartale 20016 r. oddano do użytku, odpowiednio, 1003 i 420 takich mieszkań). Mniej mieszkań niż przed rokiem oddano za to do użytku w budownictwie indywidualnym, zakładowym oraz komunalnym.

Dobrą wiadomością jest również fakt, iż w analizowanym okresie wzrosła liczba wydawanych pozwoleń na budowę mieszkań – wydano ich łącznie ponad 98 tys., czyli o 13,6% więcej niż przed rokiem. Większa była również liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto (o 7,5% – wyniosła 86,3 tys.).

Na koniec dodajmy, że wedle statystyk GUS wyraźnie zmniejszyła się średnia powierzchnia oddawanych do użytku mieszkań – w I półroczu 2016 wynosiła ona 97,8 metra kwadratowego (co oznacza, że była o ponad 8 metrów mniejsza niż w pierwszym półroczu 2015 r.).

Wygląda więc na to, że osoby poszukujące nowego mieszkania w najbliższych miesiącach nie powinny mieć problemu ze znalezieniem odpowiedniej nieruchomości. A jeśli chcecie kupić ją na wyjątkowo atrakcyjnych warunkach, warto skorzystać z naszych usług – w Klubie Nieruchomości znajdziecie zawsze najlepszy zestaw promocji na domy i mieszkania.

fot. Rachel Docherty/Flickr